Kupujący mieszkanie zwykle najpierw patrzy na metraż, rozkład i cenę za metr. Piętro pojawia się w rozmowie gdzieś na końcu, jako szczegół do ustalenia „na miejscu, jak już coś wybierzemy”. A to właśnie piętro decyduje o tym, czy w mieszkaniu będzie cicho, czy głośno, ciepło czy zimno, i czy wnoszenie zakupów po schodach będzie codziennym drobiazgiem, czy codziennym problemem. Parter eliminuje zależność od windy, co ma znaczenie nie tylko dziś, ale i za dwadzieścia lat, i często daje dostęp do własnego ogródka, jednak jednocześnie naraża mieszkanie na wyższy poziom hałasu dochodzącego z ulicy. Ostatnie piętro odwraca ten bilans, ponieważ zapewnia najlepsze doświetlenie i brak sąsiadów nad głową, ale całkowicie uzależnia codzienne funkcjonowanie od sprawności windy. Piętra leżące pomiędzy tymi dwiema skrajnościami różnią się między sobą bardziej, niż sugerowałaby sama kolejność numerów, ponieważ o komforcie decyduje nie wysokość sama w sobie, lecz to, jak dana kondygnacja radzi sobie z hałasem, temperaturą i dostępem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- jakie cztery mechanizmy (hałas, temperatura, dostęp i nasłonecznienie) faktycznie decydują o komforcie na danym piętrze, niezależnie od tego, czy patrzysz na parter czy na ostatnią kondygnację,
- dlaczego to samo piętro w niskim i wysokim budynku oznacza zupełnie inny komfort, i jak to sprawdzić przed zakupem,
- na którym piętrze zapłacisz mniej za ubezpieczenie, gdzie realnie warto dopłacić, a gdzie ta dopłata nie ma uzasadnienia.
Które piętro wybrać do zamieszkania?
Nie ma jednego piętra, które byłoby najlepsze dla każdego. Jest natomiast piętro najlepiej dopasowane do konkretnych potrzeb. O tym, czy dana kondygnacja sprawdzi się w codziennym użytkowaniu, decydują takie kwestie jak
- poziom hałasu,
- temperatura utrzymywana w mieszkaniu przez cały rok,
- dostępność, czyli to, jak łatwo dostać się do drzwi wejściowych z zakupami, wózkiem czy na wózku inwalidzkim.
Rodzina z małym dzieckiem najczęściej wybiera parter lub niską kondygnację, ponieważ eliminuje to codzienne wnoszenie wózka po schodach i, tam, gdzie inwestycja to przewiduje, daje dostęp do ogródka. Senior lub osoba z ograniczoną mobilnością kieruje się podobnym rachunkiem, z tą różnicą, że dodatkowo zakłada, iż nawet sprawna dziś winda może w przyszłości ulec awarii. Singiel czy para pracująca zdalnie częściej wybierają wyższe piętro, ponieważ ogranicza ono hałas uliczny i zwiększa dopływ naturalnego światła w ciągu dnia. Kupujący pod wynajem kieruje się inną logiką, bo dla niego liczy się to, jak dane piętro wygląda w ogłoszeniu i jak szybko przyciągnie najemcę, a niższe piętra bez windy bywają trudniejsze do wynajęcia studentom i młodym rodzinom, którzy w wyszukiwarkach ofert filtrują mieszkania właśnie po tym kryterium.
Poniżej rozkładamy tę decyzję na konkretne piętra, zaczynając od parteru, a kończąc na samej górze budynku.
Od czego naprawdę zależy wybór piętra w bloku?
Zanim przejdziemy piętro po piętrze, warto nazwać mechanizmy, które za tym stoją. Piętro nie jest tylko liczbą na domofonie, lecz przede wszystkim ekspozycją na takie czynniki jak dźwięk, temperaturę, dostęp oraz nasłonecznienie.
- Dźwięk rozchodzi się od źródła, którym może być ulica, parking czy wejście do klatki schodowej, i traci na sile wraz z odległością. Zgodnie z podstawowymi prawami akustyki podwojenie odległości od źródła dźwięku obniża jego natężenie o mniej więcej sześć decybeli, co w praktyce oznacza, że każde kolejne piętro wyżej daje realną, choć malejącą korzyść akustyczną. Im wyżej, tym ciszej, choć nie jest to reguła bez wyjątków, ponieważ dobrze wyizolowane mieszkanie na niskim piętrze potrafi być cichsze niż lokal na ostatnim piętrze w starym budynku ze słabą stolarką okienną.
- Temperatura działa na innej zasadzie, ponieważ decyduje o niej sąsiedztwo, a nie wysokość. Piętro środkowe jest ogrzewane pasywnie przez sąsiadów z góry, z dołu i z boków. Parter traci ciepło w kierunku gruntu. Ostatnie piętro traci ciepło w kierunku dachu. W nowoczesnym budownictwie z dobrą izolacją różnica jest dziś znacznie mniejsza niż jeszcze dekadę temu, ale fizyki budynku nie da się całkiem obejść.
- Dostępność to najbardziej praktyczny z czynników i jedyny, który zmienia się w czasie. Parter zapewnia dostęp do mieszkania bez konieczności korzystania ze schodów lub windy. Wysokie piętro uzależnia dostęp do mieszkania od sprawności windy. To, co dziś wydaje się szczegółem bez znaczenia, po latach, przy kontuzji nogi czy z wózkiem dziecięcym na rękach, potrafi zaważyć na komforcie dnia codziennego.
- Czwarty czynnik, czyli nasłonecznienie, formalnie nie zależy od piętra, lecz od orientacji okien względem stron świata, jednak w praktyce oba te elementy wzajemnie się uzupełniają. Mieszkanie na niższej kondygnacji, dodatkowo zacienione przez sąsiedni budynek, straci więcej naturalnego światła niż to samo mieszkanie kilka pięter wyżej, gdzie zasięg widoku nad przeszkodami jest większy. Dlatego wybierając piętro, warto jednocześnie sprawdzić ekspozycję mieszkania, na którą stronę świata skierowane są okna, bo to właśnie ta kombinacja, a nie sam numer kondygnacji, decyduje o tym, ile słońca trafi do wnętrza w ciągu dnia.
Te cztery mechanizmy, czyli dźwięk, temperatura, dostęp i nasłonecznienie, wracają przy każdej z poniższych kondygnacji w innych proporcjach. Zacznijmy od najbardziej skrajnego przypadku.
Mieszkanie na parterze
Parter to wybór, który sprawdza się wtedy, gdy wynika ze świadomej analizy potrzeb, a nie z niższej ceny wymuszonej ograniczonym budżetem. Dla rodziny z małym dzieckiem eliminuje konieczność wnoszenia wózka po schodach przy każdym wyjściu na spacer, a tam, gdzie inwestycja to przewiduje, oznacza mieszkanie z własnym ogródkiem, czyli powierzchnię, której nie da się uzyskać na żadnym innym piętrze w budynku. Dla seniora oznacza niezależność od tego, czy winda w danym momencie działa. Dla kogoś, kto robi zakupy codziennie, oznacza realną oszczędność czasu, jaki inaczej trzeba by poświęcić na oczekiwanie na windę.
Mit o zimnej podłodze na parterze jest dziś w dużej mierze nieaktualny, ponieważ przy standardowej izolacji fundamentów i podłogi w nowym budownictwie temperatura na parterze nie odbiega już znacząco od pięter wyższych. Dodatkowo takie rozwiązania jak indywidualna regulacja temperatury w każdym mieszkaniu, czyli tak zwane logotermy, czy ogrzewanie podłogowe w łazience, jeszcze bardziej niwelują tę różnicę, niezależnie od kondygnacji. Nieaktualne jest też przekonanie, że parter musi być ciemny, ponieważ to kwestia wielkości okien, odległości od sąsiednich budynków i orientacji względem stron świata, a nie samej kondygnacji. Realne i niezmienne pozostają za to dwie rzeczy:
- bliskość ulicy, która przekłada się na wyższy poziom hałasu niż na wyższych piętrach,
- oraz mniejsza prywatność, ponieważ przechodnie i sąsiedzi z osiedla mają bezpośredni wgląd w okna, czego nie da się w pełni wyeliminować nawet dobrymi roletami.
Parter ma też konsekwencję, o której rzadko się mówi, a która ujawnia się dopiero przy formalnościach po zakupie. Towarzystwa ubezpieczeniowe traktują niższe kondygnacje jako mniej narażone na szkody związane z zalaniem przez sąsiadów z góry, dlatego polisa mieszkaniowa na parterze bywa tańsza niż dla identycznego lokalu kilka pięter wyżej. To niewielka różnica w skali roku, ale warto o niej wiedzieć, porównując koszty utrzymania mieszkań na różnych kondygnacjach, a nie tylko ich cenę zakupu.
Mieszkanie na pierwszym piętrze
Pierwsze piętro bywa przedstawiane jako oczywisty złoty środek między parterem a wyższymi kondygnacjami, ponieważ ogranicza hałas uliczny względem parteru, a jednocześnie nie wymaga korzystania z windy. Ta pozycja rynkowa przekłada się jednak na wyższą cenę, która nie zawsze odzwierciedla realną różnicę w komforcie. Z danych rynkowych dotyczących cen mieszkań w Polsce wynika, że różnica w cenie za metr kwadratowy między parterem a pierwszym piętrem sięga od kilkuset do nawet półtora tysiąca złotych, w zależności od miasta, dzielnicy i standardu budynku.
Ta dopłata ma uzasadnienie tam, gdzie różnica wysokości faktycznie przekłada się na komfort, na przykład w budynku bez windy dla rodziny z wózkiem, albo tam, gdzie parter oznacza mieszkanie na wysokości okien przechodniów. Traci uzasadnienie wtedy, gdy jedynym argumentem za wyższą ceną jest przyzwyczajenie w stylu „byle nie parter”, bez realnej różnicy w tym, jak z mieszkania będzie się korzystać na co dzień.
Mieszkanie na trzecim i czwartym piętrze
Na to pytanie nie da się odpowiedzieć bez znajomości jednej zmiennej, a mianowicie liczby kondygnacji całego budynku. Trzecie piętro w dziesięciopiętrowym wieżowcu stanowi klasyczny środek stawki, ponieważ zapewnia najlepszy bilans między ciszą, temperaturą i dostępnością: mieszkanie jest dogrzewane z każdej strony przez sąsiadów, znajduje się wystarczająco wysoko, by ograniczyć hałas uliczny, i wystarczająco nisko, by winda nie była jedyną drogą do domu.
To samo trzecie czy czwarte piętro w budynku liczącym siedem kondygnacji zajmuje zupełnie inną pozycję. Taką skalę ma na przykład inwestycja Strażacka 54G na rzeszowskiej Drabiniance, gdzie nad parterem znajduje się sześć pięter, a trzecie i czwarte piętro przypada już na górną połowę budynku, nie na jego środek. Czwarte piętro plasuje się bliżej najwyższej, szóstej kondygnacji niż połowy wysokości budynku, dlatego pod względem widoku i nasłonecznienia zbliża się do warunków ostatniego piętra, a nie do typowego „środka stawki” znanego z bloków wielkopłytowych. Odpowiedź na pytanie, czy trzecie piętro to dobry wybór, zależy więc od liczby pięter w danym budynku, a nie od samego numeru kondygnacji.
Mieszkanie na ostatnim piętrze
Ostatnie piętro domyka tę skalę jako wybór najbardziej skrajny w kierunku przeciwnym do parteru. Brak sąsiadów nad głową eliminuje tupanie, przesuwanie mebli i hałas instalacji dochodzący z góry, co jest jedyną w swoim rodzaju cechą tej kondygnacji. Do tego dochodzi najlepsze doświetlenie mieszkania w ciągu dnia oraz widok, którego nie zasłania sąsiedni blok, a w inwestycjach projektowanych z myślą o górnych kondygnacjach często także większy balkon lub taras.
Po drugiej stronie bilansu jest zależność od windy, która na najwyższym piętrze przestaje być udogodnieniem, a staje się koniecznością, ponieważ jej awaria oznacza realny problem, a nie tylko niedogodność. To jeden z powodów, dla których w budynkach wielopiętrowych warto z góry sprawdzić, ile wind zaplanował deweloper, zamiast dowiadywać się tego dopiero po wprowadzeniu. W Strażackiej 54G mieszkańcy mają do dyspozycji trzy cichobieżne windy obsługujące wszystkie kondygnacje, od garażu podziemnego po szóste piętro, co realnie ogranicza ryzyko pozostania bez dostępu do mieszkania w razie awarii jednej z nich. Mit o nieznośnie gorącym latem poddaszu dotyczy przede wszystkim starego budownictwa bez odpowiedniej izolacji dachu. W nowych budynkach, z właściwą termoizolacją, wentylacją i indywidualną regulacją temperatury w każdym mieszkaniu, różnica temperatur między ostatnim a środkowym piętrem jest już znacznie mniej odczuwalna, choć całkiem jej wyeliminować się nie da.
Na którym piętrze najlepiej kupić mieszkanie?
Parter i ostatnie piętro to w gruncie rzeczy dwa przeciwstawne zestawy kompromisów, między ogródkiem a widokiem oraz między brakiem schodów a brakiem sąsiada nad głową. Żadna z tych kondygnacji nie jest obiektywnie lepsza, ponieważ każda rozwiązuje inny problem i wymaga innego ustępstwa. Decyzję warto opierać nie na tym, jak mieszkanie wygląda na wizualizacji dewelopera, lecz na tym, jak sprawdzi się za pięć lat, gdy zmieni się skład rodziny, sprawność fizyczna albo ilość czasu spędzanego w domu.
Inaczej wygląda ta decyzja, gdy mieszkanie kupuje się nie dla siebie, lecz pod wynajem. Niższe piętra bez windy bywają trudniejsze do wynajęcia studentom i młodym pracownikom, którzy w ogłoszeniach częściej filtrują oferty właśnie po piętrze i windzie. Z kolei wyższe kondygnacje z ładnym widokiem i większym metrażem lepiej prezentują się na zdjęciach i łatwiej przyciągają najemcę gotowego zapłacić więcej za komfort. Rodziny z małymi dziećmi, które wynajmują długoterminowo, chętniej wybierają z kolei niskie piętra z dostępem do ogródka lub placu zabaw. Dla kupującego pod inwestycję oznacza to, że wybór piętra warto dopasować nie do własnych upodobań, lecz do profilu najemcy, którego realnie chce się przyciągnąć.
W inwestycji Strażacka 54G na Drabiniance dostępne są mieszkania na różnych kondygnacjach siedmiopiętrowego budynku: od lokali z ogródkami, balkonami i tarasami na parterze, przez piętra o zrównoważonym nasłonecznieniu, po górne kondygnacje z widokiem sięgającym poza osiedle. Ceny, podobnie jak w większości inwestycji, zależą przede wszystkim od metrażu i układu mieszkania, a nie tylko od samej wysokości, na jakiej się ono znajduje. Dzięki temu wybór piętra można faktycznie dopasować do potrzeb, zamiast iść na kompromis tylko dlatego, że innej opcji nie było akurat w ofercie.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania o wybór piętra do zamieszkania
1. Czy warto kupić mieszkanie na parterze?
Tak, jeśli to świadomy wybór, a nie wymuszenie budżetem. Parter eliminuje zależność od windy i często daje dostęp do ogródka, ale wiąże się z wyższym poziomem hałasu z ulicy i mniejszą prywatnością, których nie da się w pełni wyeliminować.
2. Które piętro jest najdroższe w bloku?
Najczęściej piętra niskie i środkowe, ponieważ łączą dobrą dostępność z ograniczonym hałasem. Różnica w cenie za metr kwadratowy między parterem a pierwszym piętrem sięga od kilkuset do nawet półtora tysiąca złotych, choć w konkretnych inwestycjach o cenie decyduje przede wszystkim metraż i układ mieszkania, a nie sama kondygnacja.
3. Czy na ostatnim piętrze latem jest gorąco?
W starym budownictwie bez odpowiedniej izolacji dachu tak, ale w nowych budynkach z właściwą termoizolacją, wentylacją i indywidualną regulacją temperatury różnica względem niższych pięter jest już znacznie mniej odczuwalna.
4. Które piętro najlepiej się wynajmuje?
Zależy od profilu najemcy. Studenci i młodzi pracownicy częściej szukają mieszkań z windą, więc niższe piętra bez windy bywają trudniejsze do wynajęcia. Rodziny z dziećmi chętniej wybierają niskie piętra z dostępem do ogródka, a wyższe kondygnacje z widokiem lepiej prezentują się w ogłoszeniach i przyciągają najemców gotowych zapłacić więcej.
Zapytaj o ofertę BOZ Development
Jesteś zainteresowany zakupem mieszkania w naszych inwestycjach? Wypełnij formularz kontaktowy. Skontaktujemy się z Tobą i przedstawimy ofertę dopasowaną do Ciebie.
Zadzwoń do nas i porozmawiaj z naszym doradcą